sobota, 28 sierpnia 2010

Gelnera


Pokój 'przed' był strasznie pusty i monotonny.Świąteczne babeczki na stole mimo,że pasowały kolorystycznie odbiegały od Twojego założenia 'pokoju Walentynkowego'.Postanowiłam zostawić wnętrze w podobnych dziewczęcych klimatach i kolorystyce,ale dodać trochę życia. Dalej jest walentynkowo i uroczo,ale pokój nabrał charakteru i przestrzeni.Ciężko było dopasować coś do istniejącej już wizji wnętrza,ale mam nadzieje,że jak na pierwszy raz nie jest źle.

Na dobry początek

Jako,że blogi z metamorfozami medoll 'wyrastają jak grzyby po deszczu' to wymyśliłam,że zrobię coś innego. Ponieważ z czystym sercem przyznaje,że na medollach się nie znam ten blog będzie stanowił(mam nadzieję,że miłą) odmianę pod postacią metamorfoz pokoi.Nie obiecuje,że wszystkim się spodoba,ale trzeba było mi nie wmawiać,że mam fajny apartament xD
No,więc po tym jakże pasjonującym wstępie czas na zasady:
-Zgłaszać można się pod najnowszym postem i w gb(Hahaha uwaga,bo ktoś się zgłosi)
-Metamorfozy są bez hasła,bo cudzych haseł posiadać raczej nie lubię
-Metamorfoza odnosić się będzie do jednego pokoju który możecie wybrać.
Na początek chyba tyle,chociaż pewnie reszta wyjdzie z czasem.
Na pierwszy ogień z własnej woli pójdzie Glenera